LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Tozu Productions - Nie Lepiej lyrics

[Zwrotka1]

A może zwyczajnie nie chce żeby było lepiej
I pieprze wpływ piękny dragów z aptek
Może liczę na tę gwiazdę na niebie
Co tak naprawdę świeci martwym światłem
Sam powtarzałem już tyle razy że ważne
To jest podejście i kąt patrzenia na rzeczy
Ale jak mam się cieszyć jak każdą porażkę
Podsumowuje jeszcze większy upadek
Jakoś tak się składa, że dużo częściej
Potężniejszy od życia mego jest jego cień
Więc męczę się i wewnętrznie chce więcej lecz
Ciągle mnie coś ciągnie w ten jebany cień
Tak się przyzwyczaiłem do tego gówna
Że nie wiem, czy umiem być na powierzchni
Bo wole woń prawdziwego gówna
Niż przekazu iluzje słodkiej treści

[Refren]

No to postanowione, zostaje w bagnie
Wasze pomocne kije odpycham w gniewie
Swe potrzeby spełnię? Skąd mam wiedzieć?!
Nic na siłę! Nawet jeśli na dno opadnę
[Lyrics from: https:/lyrics.az/tozu-productions/-/nie-lepiej.html]
Cholera zwątpiłem, jebana hibernacja
Nie wierzgam się, więc opadam powoli
I jeżeli tak zginę, to moja sprawa
Nie mieszaj się, może o to mi chodzi

[Zwrotka2]

Może już dawno zwątpiłem i tylko udaje
Że walczę i że to jest fajne dla mnie
Może tak naprawdę już dawno przegrałem
I tylko się tłumaczę jak prezes latem
Boje się samotnej starości, że nie wstanę
Niby kurwa próbuje, ale odzew się toczy
Jak winniczek co zagościł wśród przystawek
Potrzebuje bliskości, ale muszę cię odtrącić
Co chcesz, żebym jak reszta uwierzył w boga!
Nagle uznał, że jak skonam, ostatecznie zasnę
To się znajdę w jakiejś... (hahaha), jasne
Sami sobie wkręcajcie tę chorą bajkę. Dobra?
I chciałbym chociaż umieć utrzymać aktywność
Ale zbyt często bywa, że mnie wygina nicość
Wypina się na mnie rzeczywistość tak jakby
Tak jakby wkręcam to sobie, jak wy te bajki

[Refren]

Correct these Lyrics