LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Tozu Productions - Krw z Pzdrwnm lyrics

[Zwrotka]

Mówię coś o sobie, inni mówią mi:
Ty chyba kurwa śnisz, weź już obudź się
Ja mówię: Ty, po co kurwa żyć? Ja jebię
Żeby dzieci płodzić i zapewniać im byt?
Żeby przekazać geny z którymi nie zrobię nic?
Żeby potem pić i patrzeć ze wstydem na nie?
Ja wolę oznaczyć swą ksywką historii linię
Albo walczyć o te sny, aż w końcu zginę
Dlaczego to ma dla nich znaczenie?
Dlaczego myślisz, że wiesz więcej ode mnie?
Kurwa nawet nie wiesz, przez co przeszedłem
Nikt nie wie, większość mnie zachowuję dla siebie
I jebie co ciebie wprowadza w osłupienie. Znasz mnie?
Nie jedziesz tu przecież ze mną na wózku
Ja siedzę i w gniewie zdradzam swe marzenia. Dla mnie
Ty pierzesz daremnie brud swój

[Refren]

Dzisiaj jestem wkurwiony, więc pierdolcie się
Wasze zabobony, reguły i wasze życie
Owinę w kawałek bibuły, podpalę i zepchnę
Ze skarpy na kamienie. Weźcie się pieprzcie
Każdą przemądrzałą gębę dziś karmię arszenikiem
Każdy głupi uśmieszek wyprostuję gwoździami
Pieprzę, już więcej nie mam czasu na margines
Chuj im w dupy wszystkim, kurwa z pozdrowieniami

[Zwrotka2]

Może kurwa nie powinienem być taki miły
Bo się ludziom wydaje, że mają jakąś władzę
Macie mnie za durnia? Wasz plan właściwy
[Lyrics from: https:/lyrics.az/tozu-productions/-/krw-z-pzdrwnm.html]
To dla mnie popłuczyny. Sram na wasze idealne
To teraz kurwa ja. Próbka bo by było gdybym
Miał tupet jak wy. Zdanie kurwa nie zachwiane
Każdy z was jest nikim, wybraliście system
Wraz ze zgonem nic po was nie zostanie
Dzieci? Heh, jakie to naiwne. Jak daleko sięga pamięć?
Wnuki już nic prawie o was nie usłyszą
A to tylko lat parę i staniecie się ciszą
Ale nieeee, to takie ważne by mieeeć stałą pracę
Ale mnieee to mdli. Kurwa wybaczcie
Jesteście trybami, jak w zakładzie was zabraknie
To za kilka chwil przyjdzie młodszy zastęp
Spełniacie czyjeś sny – nie żyjecie wcale

[Refren]

[Zwrotka3]

A to co mnie najbardziej wkurwia, to to
Że to ja przecież pierdolę głupoty
Robią ze mnie durnia te zwierzęta z zoo
I chcą mnie do swej klatki zaprosić
Chcą mnie nauczyć wstawać na czas, jeść na czas
Tańczyć na czas, walczyć przestać... Jak ja was
Pierdolę i ten świat. I sram na was
Kurwa jeszcze raz: Sram na wasz świat
I będę wam kurwa podsyłać ten track
Jako odpowiedź na wasze zajebiste rady
I będę na was konsekwentnie...
Możecie się kurwa obrazić i mnie zostawić
Bo i tak zamiast jakiejś sensownej porady
Mogę oczekiwać jedynie gównianej rozprawy
Nie jestem jak wy. Da się to kurwa strawić?
Nie byłem nigdy, nie będę nigdy. Czaisz?

[Refren]

Correct these Lyrics