LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Tomiko - Złote Rady lyrics

[Verse 1: Outsider]
Dają nam złote rady wielcy krasomówcy
Obiecują złote góry, słono płacą głupcy
Słodkie kłamstwa płyną rzeką sloganów pustych
Bo dziś to złoty interes, nimi karmić kukły
Może łatwiej jest pociągać za czyjeś sznurki
Dawać rady, jej nie dając - mezalians uchwyt
Każdy chętnie podyktuję ci cel i życia model
Mówiąc "znajdź siebie, miłość, prawdę i złoty środek"
Nie mów mi nic, chcę tylko posłuchać bitu
Wystarczy, że tu jesteś, kolorujesz świat mój
Nie sprzedawaj mi rad wartych 30 srebrników
Lecz w milczeniu pozwól zdjąć krzyż z barków
Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem
Mimo tego, jednak znów przychodzę do Ciebie
Czy słowa w tym przypadku mają znaczenie?
Skoro tyle wsparcia można dać samym ramieniem

[Verse 2: Tomiko]
Dookoła setki ludzi, tylko im latają szczęki
Doceniam intencje, brat, ale nie chcę rad, dzięki
Radzisz mi? Chcesz oszczędzić mi udręki?
Lepiej oszczędź język, bo słyszę jedynie chaotyczne dźwięki
Tyle razy już słyszałem, że nie istnieje miłość
I że wszystko, co dobre na świecie, to już było
Że nie warto ryzykować tylko trwać w tym gównie
Kurwa mać, powiedz jeszcze słowo, a się wkurwię
Każdy ma na twoje życie pomysł
A większą życiową mądrość dają jamochłony
I gdybym słuchał was chyba chodziłbym w sandałach w zimę
Kim ty jesteś, żeby pisać mi moralitety, synek?
Wszyscy wiedzą, co jest dla mnie lepsze
Grad ich trafnych rad mnie omija i leci w powietrze
Mądrości waszego świata - ja ich nie chce
Bo mam wrażenie, że je piszą głuchoniemy wieszcze

[Skrecze: BDZ]
Ten wie, tamten wie, tylko ja nie wiem!
Dookoła setki ludzi
Słodkie kłamstwa płyną z rzeką sloganów pustych
Na chuj ruszasz ustami
[Lyrics from: https:/lyrics.az/tomiko/-/zlote-rady.html]
Kilku kumpli miało dla mnie złote rady
Ka-ka-każdy chętnie podyktuje Ci cel
Do-do-doceniam intencje
Pierdole stary Twoje złote rady

[Verse 3: TMK aka Piekielny]
Mama zawsze powtarzała mi "ubierz się ciepło"
I chciała, bym wybił się ponad przeciętność
I dzisiaj wiem, że to była prawda, Boże
Nie miałbym zniszczonych płuc i gardła dziś może
Kilku kumpli miało dla mnie złote rady
Umieli wkurwić mnie tym tyle razy
Każdy z nich radził mi w takich kwestiach
Od których sam w życiu spieprzał, przestań
Nie radzę ludziom, raczej mówię, co sam robię
I przez to w ich życiu udział mam, wiedzą, że powiem im
Wszystko szczerze, bo rap to konfesjonał
Wiedzą o moim ojcu i co czułem, jak konał
Nie słucham tych, co zawsze mieli problem z tym
że wszedłem w rap i z tym, że robię to dobrze
Nie wołam "pomóż" już, na to liczyli, bo
Nie ufam nikomu, kocham tych co na to zasłużyli!

[Verse 4: TomB]
Pierdolę stary Twoje złote rady
Które zawsze opierają się o Twoje wady
Jakie by nie były to są moje ślady
I zostaną Ci na zawsze w tyle głowy; Katyń
I rozwiążesz jeden problem i masz na to następny
Tu gdzie złote myśli przerabiają na zęby
Mądrości spod śmietnika jak se fuchę ustawić
Nie masz nic do powiedzenia - na chuj ruszasz ustami?
Mówią że dobrze jest jak wiesz co jesz
Wtedy też wiesz skąd to gówno bierze się
Zaczyna być dobrze kiedy nie jest źle
Na każdą pomocną dłoń odpowiadasz "przecież wiem"
Najczęściej też masz tylko jeden take
Jeśli niedobrze jak ma koleżka łeb - Trezeguet
Sam jeszcze wszystko rozkminiam do końca
Ale najlepsza rada? chyba nadzorcza!

[Skrecze: BDZ]

Correct these Lyrics