LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Shot - Szatan lyrics

[ref.]
Mamy ochotę nabroić
Zagrać to czego nie zna ten chory świat
Życie nie daje nam fory
Mamy to czego trzeba aby wejść tu i rozbić bank
X2

[PeeRZet]
Ta branża jest niepoważna - wciąż na melanżach
Ta twarz ma już kurwa straszna jak w sumie każda wokół
Idzie kolejna flaszka, paść na boku
Mam ochotę, lecz ćwiczę warsztat - dolej soku
Chłopaki mówią, że dziś pas, ja tam słowa ważę
Wbijam do klubu, fani na nas polują przy barze
Wóda, sok, wóda, piona, piona, sok, wóda
Nowe twarze i imiona. Stop, żarcik — sok, wóda
Jakiś szatan czy szakal jest we mnie
Krzaka znów bakam i pewnie jak w szachach
Ktoś wódą wymierzy tu mata we mnie
Małgorzata mężata zaczepia bo chce foto
Wyjde jak pół dupy z za krzaka internet nazwie mnie idiotą
Jebać to liczy się ile i jak gramy
Nic dookoła. Ja trwam, ty trwasz ,wy trwamy #followup
Bawimy się a wokół nas obczaja typków masa
Zdziwionych jak dziewcze, które pierwszy raz widzi kutasa

[ref.]
Mamy ochotę nabroić
Zagrać to czego nie zna ten chory świat
Życie nie daje nam fory
Mamy to czego trzeba aby wejść tu i rozbić bank
X2

[Shot]
Nie wylewamy za kołnierz, gdy czekamy pokornie
Jak wpadamy i gramy robimy sajgon, nie sajgonkę
Matko dobrze, że czuje z kartką dobrze się
Moje miasto, kiedy rzucę dobre hasło poprze mnie.Prosze Cię...
Wpadam do klubu i zbijam piony typom
Łapie kielony i spalam wpleciony w gibony tytoń
Wiedzą, że lubię technikę i technikiem się nazywam
Pieprzę lipę mam tu zbitek na bicie sklejonych sylab(Co jest ?!)
Moi ludzie to pracowite cwaniaki
[Lyrics from: https:/lyrics.az/shot/-/szatan.html]
Nie pytaj mnie dlaczego tu jak na bicie Jadakiss
A kiedy zaczynam nawijać to nie widać końca
I nie waż się mi przerywać, bo przyda Ci się od podstaw nauka
Jak szukasz tu stylu, to Łukasz wyłoży Ci to
Dojść do takiego sk**u to sztuka i tworzy mi to opcje
W sobotę, by potem znieczulić japę
A w niedzielę wyłączyć telefon i mulić na chacie
Bracie powiedz mi kto jak my tu składa te rymy
Jak wpada do gry i zamiata padliny
A na podkładach podkłada tam line'y
Gdy mówię łakom, kto tu zawinił
Atak na mnie, to jak atak zbrojny Monako na Chiny

[ref.]
Mamy ochotę nabroić
Zagrać to czego nie zna ten chory świat
Życie nie daje nam fory
Mamy to czego trzeba aby wejść tu i rozbić bank
X2

[Oxon]
Moje doświadczenie już od dawna liczyć można w latach
Gdy mam głos na scenie widzisz diabła mi nie groźna krata
Gra tak ma wyglądać od lat, ma mieć, kurwa, jądra gra ta
Więc się tutaj naooglądasz jak miota mną jak latam
Od zawsze coś było ze mną nie tak - trudny charakter
A może bardziej gość, który mylnie brał trudne sprawy za łatwe
Urywam wam łeb nagle, jakbym wyjął kabel ethernet
Jestem szatanem, gra ma przejebane - spalę grę tę wnet
Gorące kotły - flow niczym lawa wjeżdża ej
Płonące stopy innych zjada trema ja tam nie znam jej
Wpadam jakbym bank napadał na hard level, jebać sejf/save
Wcisnę was na glebę, wielkie odliczanie #Flava Flav
Obudził się demon i właśnie przerywa magiczny krąg
Odczuwają niemoc ci wszyscy pod ziemią i chcą, lecz nie mogą zniszczyć go
Rzucam ich w odchłań bardzo daleko i kładę tym samym lachę na niebo
Wrzucam do kotła, zamykam wieko i kładę jebany kamień na niego

[ref.]
Mamy ochotę nabroić
Zagrać to czego nie zna ten chory świat
Życie nie daje nam fory
Mamy to czego trzeba aby wejść tu i rozbić bank
X2

Correct these Lyrics