LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Pokahontaz - Do amnezji... lyrics

Nie znam tajemnicy
Jaką owiano świetlicę ludzkich ambicji
Nieraz dochodziło do scysji
Między nami a oczami wyroczni
My - kontra niewidoczni
Hehe, chciałeś psycho
Masz i słuchaj, czym oddycha takie chłopicho
Masz i słuchaj, czym oddycha takie chłopicho
Skałą martwych wspomnień się stałem
Stałem się tym, czego się obawiałem
Czy to świat, czy ja zwariowałem?
Wszystko pozapominałem
Wszystko pozapominałem, lecz

(ŚLIWKA, FO & RAH) x2

Kolejnych wspomnień
Kolejny raz
Felerny los
Mi nie wymaże
Mi nie wymaże

(FO)

Nie sposób zapamiętać tylu osób naraz
Lala weź ten aparat i spierdalaj nara
Cała sala oburzona, co ten Fokus odwala?!
(ten Fokus oszalał) a ja się nim jaram (to palant)

Zapomnę o Tobie w najdrobniejszych detalach
Choćbym ogromnie się starał, a się nie staram
Co to o mnie świadczy wiem, i nie pochwalam
Chwilę pogadam, spadam, ile można gadać?
Ziomala siądź se koło mnie, będziesz wszystko widziała
Tyle tych wspomnień można zapomnieć, zapamiętałaś?
Ktoś tam podbija do mnie, jakiś jebnięty ten typ
Wpadł w odmęty mięty, komplementy prawi mi nieugięty
Strawić? zabawić?
Czy argumenty zabić nienawiść? iść?
Rozpoznaj flow, który jest tu dziś
I nie tylko dziś, ciągle ten hałas

Nie sposób zapamiętać tylu osób na raz
Lala bierz ten aparat i spierdalaj nara
Cała sala oburzona, co ten Fokus odwala?!
(ten Fokus oszalał) ja się nim nie jaram (to palant)

(ŚLIWKA, FO & RAH) x2

Kolejnych wspomnień
Kolejny raz
Felerny los
[Lyrics from: https:/lyrics.az/pokahontaz/receptura/do-amnezji.html]
Mi nie wymaże
Mi nie wymaże

(RAH)

Szczerze wierzę w przymierze
Pomiędzy mną a nią
Mną, a mą amnezją
Szczerze wierzę w przymierze
Zawarte w miłej atmosferze
Poparte finezją
Szerzej - powie do mnie partnerze
Stanę się mych myśli pasterzem
Wybierzemy wspólnie co potrzebne ogólnie
A chujnie ułożymy w trumnie
Zapyta co u mnie?
Na co ja dumnie odpowiem
Mam posortowane dane w głowie
Powiew nowej alternatywy
Na wszyby, na niby proregatywy
(dotkliwy amnezji urok)
Będę górą, wezmę pod pióro
(poczciwy poezji kurort)
Włączysz - skończysz z gęsią skórą
Po poprawce zadrę z naturą
W zajawce, wyczekując na wybawcę
Ja chcę full access do magazynu
Mego centralnego biura rymów
To dla sztuki
Te białe kruki
Dopóty, dopóki
Z ich nauki będą czerpać wnuki

(ŚLIWKA)
Nadal nie znam tajemnicy
Za to mam w głowie kalkulator
I wiem co się liczy
Wiem, co mym celem krystalicznym
Mym wytycznym
Mym Mount Everestem
Kilka zdarzeń powiedziało mi po co tu jestem
Być obok, być z Tobą całym sercem
Kilka zdarzeń powiedziało mi po co tu jestem
Być obok, być z Tobą całym sercem

(ŚLIWKA, FO & RAH) x2

Kolejnych wspomnień
Kolejny raz
Felerny los
Mi nie wymaże
Mi nie wymaże

Correct these Lyrics