01.Rozkoszna orgia zmysły pobudza 02.Kolejny orgazm z tą muzą w uszach 03.Naprawdę kozak jest nowa nuta 04.Sroga melodia uderza z buta 05.Na brzegu morza leży tułów trupa 06.Głodna wrona odgryzła mu fiuta 07.W tle zakrwawiona wkurzona suka 08.W ręku ma noża jak rozpruwacz kuba 09.Woła do boga by tworzył cuda 10.Iść w stronę dobra znowu się uda 11.Błaga anioła stróża by słuchał 12.Mega ogromna jest moc jego ducha 13.Sługi demona słodka pokusa 14.W drzwi nieproszona puka kostucha 15.Żonie pastora szepcząc do ucha 16.Iż umrze więziona w domu bez klucza 01.Kiedy z kadzideł tli się dym siwy 02.Nagle delikwent robi się siny 03.W niedługą chwilę wypruwa żyły 04.To niemożliwe by był szczęśliwy 05.W zacisku sideł pada bez siły 06.On niewątpliwie jest ledwo żywy 07.Jazdy ma krzywe i obraz fałszywy 08.To nieprawdziwe, wszystko na niby 09.Ciągle w umyśle mroczne motywy 10.Trzeba psychice coś lewatywy 11.Bo kreatywne superlatywy 12.Są jak zużyte prezerwatywy 13.Kończyny sztywne i zjarane tryby 14.Jak lubisz życie lepiej wrzuć grzyby 15.Na nowej płycie chciałbym się wyżyć 16.I odejść na szczycie podniebnych wyżyn