LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

DJ Kebs - Dziwki i dilerzy lyrics

[Zwrotka 1: Hades]
Ej, Mieszkam po ludziach tu i tam
Siedzę im w głowach jak odwaga i strach
To tylko słowa, to tylko ja
I co? Bierzecie mój towar
Mówię wam, gówno łamie kark
Zbieraj hajs bo to uzależnia
Spoko dzieciak, nie od pierwszego jebnięcia
Wiem, na ulicy każdy diler to wkręca
Jednak większość z nich prowadzi sprzedaż herbat
To marny zysk jak masz raz klienta
Ja, zapraszam do mnie, proszę się częstować
Przestań handlować jak nie umiesz skręcać
Mówią o tym nawet chińskie przysłowia
Nie mam zdrowia
Dzieci gonią dzieciom towar
Zabawa w boga kto jest większy, jebana moda
A w domu mama pyta jak szkoła i czy obiad smakował
Widać wyraźnie jaki jesteś kozak
Zobacz, lepiej idź do normalnej pracy
Naucz się żyć, ryzyko jest dla wyjadaczy
Stop, było na pierwszym WWO i jeszcze jedno
Prawdziwi dilerzy nie myją rąk

[Refren: Hades] (x2)
Młodzi dilerzy i ich niskie zarobki
Za mało konopi, za dużo kłamstwa
Po co to robisz jak się nie znasz?
Co to za jazda?

[Zwrotka 2: Hades]
Nieletnie suki ich szpilki, szminki i drinki
[Lyrics from: https:/lyrics.az/dj-kebs/-/dziwki-i-dilerzy.html]
Ile masz lat mała? Nie ważne, widziała filmy
Chciałaby dżinsy, big maca i cienkie Chesterfieldy
Szepnie ci do ucha "tata" jak jej nie zrobisz krzywdy
A rodzice tacy religijni
Młoda zawsze jak wróci idzie pod prysznic
Nie ma gorszej suki nawet w czerwonej willi
Chyba jeszcze chwila i zacznie chodzić jak pingwin
Dziwki, nigdy nie ufam im, kojarzę
Ich twarze ich ksywki, a nie tatuaże
Na centrum rozrywki, wyjmij włóż
A tak poza tym to grzeczne dziewczynki, tylko spójrz
I do wieczora o niej myśli sukinsyn
Ciekawe jakie miała stringi, czy lubi niskich
Świat jest dziwny, zwłaszcza ten wyzbyty fikcji
Zdejmij filtry uchwyć ostrość, to film p**no
Masz jakieś używki? Będzie krzyczeć głośno
Potem wróci na chatę posiedzi trochę z książką
Jutro szkoła, praca domowa gotowa
- "Mamo zrób mi herbatkę jestem taka zmęczona"

Ciężkie życie nastolatków
Małe kieszonkowe, w chuj wydatków
Trzeba sobie radzić, nie ma żartów
Za mało hajsu
I twardych dragów które poprawiają nastrój

[Refren: Hades] (x2)
Małe dziwki w drogich samochodach
Dziewczyny nie czytały książek
To mają w głowach niedobrze
Nie można, siostro jak to wygląda?
Bracie, podaj mi bongo, nie mogę patrzeć, weź to podpal

Correct these Lyrics