LYRICS.AZ APPLICATION

Download from Apple Store
Download from Google Play

Deska [PL] - Dwa słaby lyrics

[Zwrotka 1: Luxair]
Disstejp, sorry, ale beki nie będzie
Pojedziemy Dwa Sławy, aż się gra zatrzęsie
Luxair na tracku, a ze mną ziomy
Też mam pojebanych znajomych
Jako pierwszy Jarosław, z twarzy trochę pizda
Zapierdalał w monopolu; Jędker Realista
Twoje comedy rapy, to jest w kurwę żałość
Nagrałbyś se z uszatym, duet Eldo-Rado
Eldorado, ta, złote miasto Asteków
A właśnie, Astek - Jarosław Steciuk
Filolog, co chciał zostać cocks**erem szkockim
Niech się świnka nie złości, możesz possać kość mi
I w końcu ten trzeci, ten małolat taki
Fizys jak z horroru; Laleczka Chucky
Jebany mutancik, bulwa na pięści
Rudych pierdolę; Christina Hendricks

[Refren: Luxair]
Dwa Słaby stały się już w kurwę nudne
A mieliście nie spierdolić tego; Karol Strasburger

[Zwrotka 2: DesKa]
Pozmieniało się w życiu, zaczęła wpadać kasa
Więc nie siedzą na boju już; Kapitan Tsubasa
Kiedyś tylko forum słuchał, dziś hejtuje, ziomek
Nie no straszna z ciebie beksa; Artur Rojek
Dwa Słaby to Jarosłab i Radosłab
Ale nasze forum nie wybacza takich postaw
Więc Jaras lepiej wejdź do tematu, napisz posta
[Lyrics from: https:/lyrics.az/deska-pl/-/dwa-slaby.html]
Żeby Dulewicz za-bity dostał propsa
Że się nas nie boją, bo są na bakier ze śmiercią
Pewnie dlatego się powielają; Wes Anderson
Radas, mam nadzieję, że już masz ten skuter
Tak jak Sidney Polak, wsadzisz se go w pupę
Ej, mam pomysł, zrobimy płytę
Poczekamy rok po tym, jak wyjdzie singiel
Najlepiej nagrajmy jeszcze z Quebonafide
Potem pięć koncertów w tydzień, to będzie życie

[Refren: Luxair]
Dwa Słaby stały się już w kurwę nudne
A mieliście nie spierdolić tego; Karol Strasburger

[Zwrotka 3: Jarekk]
Dopiero teraz widzę jak was czas zmienił
Kiedyś skuter śmigał prędko
Ze Sław został Ma** Denim
Pod kluby podjeżdża Bugatti Veyron
Cały truskul we łzach, pełno spustów, lecz na
Forum ktoś was zbeszta, za to jak odpieprza
Jeden z drugim, raper wielki, chcieli zawojować mainstream
A już giną wśród tych cienkich, nikt ich nie wyciągnie; bierki
Piękni, młodzi, a jak dostaną w japę
To wpadną, jak piątka Łańducha w kanapę
Nie pomoże Radka przykry głosik
Co w alkoholach prosi: "Mogę być winny grosik?"
Wy chcecie być poważni, wasz producent wygląda jak jamnik
Przecież pamiętam, jak kiedyś byliście fajni
Może to smęt, ale przeszkodził ten hajs ich [Tekst i adnotacje na Rap Genius Polska]

Correct these Lyrics