Moje ciało Mówi do mnie Ja nigdy nie przestanę Oddychać Ja nigdy nie przestanę Jeść trawić kochać Ja twoje ciało Nie przestanę widzieć Co ty robisz ze mną Gdzie mnie prowadzisz Czemu chcesz mnie Powiesić na tym haku Pod czarnym sufitem Czemu chcesz mnie wypchnąć Z okna drapacza chmur Czemu mnie rzucasz Pod koła Zostaw mnie tutaj Chcę wdychać głęboko Czyste powietrze Mój język chce wejść W usta dojrzałej dziewczyny Jeśli chcesz iść do ziemi Idź sam Ciało moje Mówi do ciebie Ja będę żyło Bez troski Bez ciebie Ciało moje zostawia Mnie i odchodzi Do twojego ciała Twoje uśmiecha się płacze Pokazuje zęby Mówi Ja prócz ciała mam Ale ty tego nie widzisz Widzisz tylko Ale że ja Moje ciało Dotyka twojego I mówi obłudnie Ja wiem Ale muszę dotknąć Ciebie Nasze ręce Nasze usta
Są mądrzejsze od nas Moje ciało Mówi do mnie Moje ciało Mówi do mnie Ciało zasypiając szepce do siebie Jesteś jedyne Niepowtarzalne Czuje to moja dłoń I ciepło moje Czy czujesz jak żyje Pulsuje pod tobą Czujesz jak się prężę, węszę zdobycz Tamtej nocy moje ciało Pragnęło, pożądało twojego Skradało się, skakało do gardła Zasłony jak bandaże Spowiły, związały, utajniły ranę twego ciała Jak wyjąć, wyłuskać z zasłon Słów gestów Jak wydobyć twoja cielesność Wyjawić płeć Nasze ręce były mądrzejsze od nas Usta mądrzejsze od słów Byliśmy jak zwierzęta zanurzone w przyśpieszonym oddechu Zwierzęta które rozmnożyły się tak zatrważająco nieobliczalnie W XX wieku Zwierzęta tajemnicze Które urodziły Boga A potem go zabiły Moje ciało Mówi do mnie Moje ciało Mówi do mnie