01.O piątej trzydzieści kłęby mgły i lekki deszczyk 02.Przez plecy mordercy przebiegł ekscytacji dreszczyk 03.Na potrzeby sieci zjeb pod wpływem obsesji 04.Te piękne modelki kręci na zdjęciowej sesji 05.Jednym ruchem ręki zrywa z nich sexy majteczki 06.Nagie zwłoki tej dupeczki wtem wrzuca do beczki 07.Doszło znów niestety do kolejnej zbrodni z serii 08.W trakcie trwania sekcji zwłok coś okropnie śmierdzi 01.A na niebie srebrny księżyc w pеłni świeci 02.Wśród drzew niesiе się śmiech nieżywych dzieci 03.Nagle się wypełni treść złej przepowiedni 04.Nie będzie amnestii dla przeklętej bestii
05.Kiedy sierp śmierci tnie świń piersi 06.Strumień czerni cieknie z żył w zimnej rzeźni 07.We krwi bez litości niechaj sobie cierpi 08.W ciemności te męki sto tysięcy serc 01.W głębi pamięci skitrane fragmenty 02.Tej koszmarnej gierki same czarne momenty 03.Kładąc akcent na ten stan diabelnie wściekły 04.On oddany pasji z wnętrzem pełnym agresji 05.Szczęście odeszło stąd gdzieś niczym lassie 06.Czas jakoś leci mimo ciężkiej depresji 07.Rzeźnik wchłonięty bez reszty przez te dźwięki 08.Dzięki poezji rozbił mikrofon na części