01.Póki na fortepianie blask świec nie zgaśnie 02.Z membran cały czas w tle gra ten rap na taśmie 03.Na start wyjaśnię że był zawsze mym romansem 04.W kadrze macie dwie postacie opętane transem 05.Typ z dylematem czy to czasem nie pedalskie 06.Że koleżance na ustawce przy kawce z dodatkiem 07.Dał bukiet chryzantem z pytaniem na dokładkę 08.Czy będą szanse razem pójść niebawem na kolację? 09.On zna knajpę z klimatem na sześć gwiazdek 10.I nawet na chatę ją odwieziе cadillakiem... 11.Nie jest wcalе takim chamem, draniem i bydlakiem 12.Lubi dobry bounce w tym aucie z mocnym basem 13.Facet daje pokaz manier zakładając gajer 14.Żaden z niego frajer jeśli zapoda jej bajer 15.Lasię łapie za pośladek ciągnąc ją na parkiet 16.Jak się skończy taniec, zadek będzie mieć bez majtek 17.Ciało całkiem nagie, jaśminem pachnie ładnie 18.Czuć jaki ma smak pierś panny diabeł pragnie
19.Bo wzmaga fantazję a także i wyobraźnię 20.Za te sto lat w bajce toast z szampanem w wannie 01.Liryka ta, słychać że ma klimat romansidła 02.Owiany dymem z cygar wyga spija sobie drinka 03.W tle cicha muzyka, a pod stolik wbija śliczna 04.Dziewica niewyżyta co się stanika pozbywa 05.Diablica z rogami ustami trzyma dynamit 06.Typ takich złych samic tryb monogamii ma za nic 07.Nagi profil dżagi wabi drani dzięki magii 08.Fanatyk anatomii wagin jest oczarowany 09.Barbie spławi go bo bawi się kiedy nim gardzi 10.Mały bez skargi zagryzie wargi i się zgarbi 11.Ona karmi się gdy sprawi że krwawi rozdarty 12.Do ściany przyparty, otwarty jak partia w karty 13.Vis a vis jej twarzy typ wyjawi o czym marzy 14.Bez obawy zdrady obnaży swe ukryte wady 15.Opętany przez orgazm ekstazy jest bez władzy 16.Nie zauważy skazy blazy że to bazyl jak badyl