[Niedzwiedź] Mówią mi Niedźwiedź, jestem od teraz w tym nowy Spróbuje nagrać wam i światu, rap hardcorowy Nie mam w tym formy, nie mam o tym bladego pojęcia Robie tu rap bekowy, lecz narazie nie do wzięcia [Noeq] Nie jestem raperem na najwyższym poziomie Ale w mainstreamie raperzy robią płyty chujowe Próbują wejść mi na głowę, Ci raperzy Ja nie jestem wcale na dole, czy mi ktoś w to uwierzy? [Niedzwiedź] Ja ci wierze Noeq, jesteś kurwa w porządku Nie wierzyłem że nagram coś na samym początku Nie jestem ideałem, nikt mi tego nie zarzuci Nikt mi też nie powie, że źle traktowałem ludzi [Noeq] Nikt ci tak nie powie, zreszta niby dlaczego? Skoro jesteś dobry ziomek, chuj im do tego Ale rym to podstawa, zawijam bata, taka to debata, ta głośna owacja Zaczyna się gra, to vabank, kurwa mać, nie miało być tak Siema Niedzwiedź, co cię skłoniło do nagrywania rapu? Ha! Ziomki z dawnego osiedla.. Jakiego? Wrocławska!
No kurwa, ja wam mówie.. No Ale im to się chyba spodoba, jak myślisz? Koło chuja mi to lata No to dobra kurwa, lecimy tutaj, pozdro 600 Druga zwrota, ta, to był Niedzwiedź.. [Niedzwiedź] Narazie latam na bicie, jak przysłowiowy lamus Ale daj mi jeszcze chwile, to zmienie swój status Możesz odebrać ten rap, jak tylko puste słowa Lecz nie obchodzi mnie, czy się to tobie spodoba Gdyż dopne swego, nie obchodzi nie zdanie innego Bo nigdy nie byłeś i nie będziesz moim kolegą Wyrażam się poprzez skromne wersy Doskonale wiem, nie jestem w tym najlepszy [Noeq] Powiem ci tak, w chwili obecnej robię epke Wkońcu nadszedł ten czas, by pokazać to na płytce Świetni raperzy jak i świetni ludzie Pochłonięci dźwiękami jak pochłonęło Marka Grechutę Zdzieram swoje gardło gdy krzyczę sto lat W twym mózgu swiatło zgasło, definicja #no_lamp Tempo życia wybierasz sobie sam, nie my Cieżko ci uwierzyć, że zbieramy dusze w dwa dni